marzec28

Takie tam

dodano: 28 marca 2011 przez Ola xxx.


 Zakładając tego bloga myślałam, że będę tu pisać bardzo często. Będę opisywać każdy ważny dzień, zapisywać każde wydarzenie, opisywać imprezy i wszystko wszystko. Jednak nie mam czasu na codzienne pisanie tu i wyrażanie swoich uczuć. Pewnego dnia jestem szczęśliwa, przepełnia mnie uczucie radości, śmiechu i miłości. Następnego dnia jednak smutna, zakłopotana i przepełniona nienawiścią. Mój świat nie jest idealny .. raz jest dobrze , raz jest źle. __ Zajrzyjmy o czym ja tu pisałam – skomentuje kilka moich wpisów :). Nie lubię ich czytać bo po kilku dniach od napisania ich stwierdzam, że są dziwne i sama bym takich notek u kogoś nie czytała, ale no cóż :) .

„ej!” oraz „Skończone.” – To były czasy.. (aż tak dawno to nie było bo 3msc temu, ale jednak wydaje się to tak b. dawno). Po uszy zadłużona w O.K. ojj . ale się nie dziwcie, on jest taki słodki, kochany i wgl ajj . haha . a tak ogólnie to uwielbiałam się do niego przytulać, uwielbiałam jak on przytulał mnie, uwielbiałam go całować i gładzić jego włosy – całego go uwielbiałam i nadal uwielbiam bo jest takim kochanym przyjacielem :) . „fifften” – haha . załamka dotycząca tego, że robię się coraz starsza. Jakie ja mam problemy czasami.. to mnie aż bawi jak Se to sama czytam :) . W sumie to głupio, że się coraz bardziej starzeje bo fajnie jest jak to rodzice na ciebie pracują, a ty tylko się uczysz i się bawisz :). Z drugiej strony to się cieszę bo już niedługo będę mogła normalnie wchodzić do klubów jak zamiast od rocznika 94 będzie od rocznika 95 :). Już niebawem ! Całe szczęście bo uwielbiam imprezować ! Teraz już Se będę normalnie wchodzić bez żadnego kombinowania:). Tak przeglądam te notki i w ciągu gdy mam tego bloga pisałam wam tylko o „Półmetku Abrama” . 10 grudnia 2010r byłam jeszcze na „Mikołajkach” w Strasznym Dworze. Kolejną imprezą po półmetku był koncert Grubsona w Mega Clubie. Było naprawdę świetnie! Gościnnie był Bu, który też się popisał :). Grubson mimo iż był chory znakomicie sobie poradził na scenie! Następną imprezą były „Ostatki Karnawału” w Strasznym Dworze :). A 26 marca byłam w Mega Clubie na „Dzień Wagarowicza: White Party” . Każdy musiał mieć na sobie coś białego, chociaż bywały osoby, które nie miały. Było mega mega mega! Praktycznie cały czas byłyśmy na scenie lub parkiecie, b. rzadko robiłyśmy sobie przerwy w tańczeniu :). Nie wiem czy opisywałam tu pewnego pana O.W. ale w każdym bądź razie myliłam się co do niego. Nie jest taki fajny i uczuciowy, sam nie wie czego chce – przerzuca się z jednej na drugą :). Mniejsza z tym. Kładę się zaraz spać bo już jest 20 po północy prawie ;)


photo
Mega Club: White Party Zdjęcie pochodzi z notki Takie tam


Dodaj do:


Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy